|
|
W cieniu historii.
2011-05-20
|
Mało kto wie, że 71 lat temu, dokładnie 20 maja, do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu trafili pierwsi więźniowie. Było to 30 Niemców - przestępców kryminalnych. Pełnili rolę więźniów funkcyjnych, którzy sprawowali bezpośredni nadzór nad pozostałymi więźniami obozu.
Celowo wyselekcjonowano i wybrano właśnie ich. Jako więźniowie kryminalni - z bogatą przeszłością - założono, że szybko zapomną o tym co to sumienie i będą odpowiednio karać więźniów za każde nieposłuszeństwo.
Tak to się właśnie zaczynało.
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Reaktywacja <?>
2011-03-22
|
Postanowiłam reaktywować tego bloga. Nie wiem czy ma to sens, bo i tak nikt tu od dawna nie zagląda.
Jako, że wena twórcza mnie totalnie opuściła i wrócić nie chce, to jestem też zmuszona aby zmienić charakter tego bloga. Na jaki? Jeszcze się okaże. Może skończy się kolejnym fiaskiem, lecz spróbuję swoich sił.
Jeśli ktoś przypadkiem tu trafi i to przeczyta, to proszę o trzymanie kciuków. Już niedługo nowy wpis... |
|
Komentarzy:
2
|
|
Wakacyjnie.
2010-06-24
|
Na szlaku.
Zmęczona pracą, miastem, codziennością, w środku upalnego lipca postanowiłam odpowiednio wykorzystać tydzień urlopu. Zabrałam jedna torbę, najpotrzebniejsze rzeczy, wsiadłam do swojego samochodu i pojechałam przed siebie. Miałam ochotę uciec na koniec świata, tam gdzie nikt nie będzie mógł mi przeszkadzać. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów zatrzymałam się na parkingu, otwarłam mapę i mój wzrok padł na Góry Stołowe. Nigdy tam nie byłam. Zdecydowałam bez chwili wahania. Jadę tam. Miałam ochotę zdobyć Szczeliniec Wielki, na który prowadzi kręty szlak składający się z 665 schodów i poczuć przyjemne zmęczenie.
Mimo iż jechałam na ślepo, udało mi się znaleźć nocleg w cichym i spokojnym miejscu, u stóp Szczelińca Wielkiego. Raj na ziemi. Spragniona kontaktu z naturą zaraz po przyjeździe i względnym rozpakowaniu rzeczy wybrałam się na spacer. Ogarnęła mnie błogość, wyciszyłam się, wsłuchałam w śpiew ptaków, w szum drzew... Po powrocie do domku zmęczona ciężkim dniem, trasą i spacerem, położyłam się do łóżka i w mgnieniu oka zasnęłam. Śniłam piękny sen. Widziałam siebie w ogromnym sadzie. Świeciło słońce, a ja w lnianej sukience biegałam wśród drzew, zbierając dorodne jabłka.
Obudziłam się o 7, szybko wstałam, ubrałam się i poszłam zdobywać szczyty. Jako, że nie byłam w formie, szło mi to mozolnie. Ale udało mi się. Byłam szczęśliwa. Po raz pierwszy od wielu miesięcy na mych ustach pojawił się uśmiech. Weszłam do schroniska, aby chwilę odetchnąć. Od samych drzwi czułam na sobie czyjś wzrok. Nie mogłam zlokalizować osoby obserwującej mnie. Nie zrażona usiadłam, napiłam się, zjadłam i postanowiłam zejść. Tym razem inną drogą, żeby nie było monotonnie. Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Nie wzięłam pod uwagę tego, że mogę zabłądzić, do czego niestety doszło... Zrezygnowana chciałam usiąść i zacząć płakać. Ja – zawsze silna, pewna siebie, nie do złamania. Stanęłam, obróciłam się, a tuż za mną jakby wyrósł spod ziemi wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna. Poraziła mnie biel jego zębów ukazujących się w promiennym uśmiechu.
- Czyżby Pani zabłądziła? - zaczął rozmowę.
- Trudno tego nie zauważyć. – odparłam mało elegancko.
- Czy ja słyszę ironię z tych delikatnych ust? - zaskoczył mnie nieco, lecz nie dałam się i odcięłam:
- Czasami pozory mylą.
- Czy wobec wszystkich jest Pani tak oziębła?
- Być może tylko wobec nieznajomych.
- Ale przecież możemy się poznać, nie widzę żadnych przeszkód.
- Mógł Pan od razu w ten sposób zacząć. Alicja jestem, miło mi.
- Dawid, cała przyjemność po mojej stronie. Mieszkam w tym samym domku co Pani, ale znam te okolice, ponieważ jeżdżę tutaj regularnie. Chętnie Panią odprowadzę.
- O, to miło z Twojej strony. Może pomińmy tę oficjalną formułę.
- Bardzo chętnie.
Całą drogę do domku rozmawialiśmy. O wszystkim i o niczym. Dawid pociągał mnie. Był bardzo atrakcyjny. Zarówno fizycznie jak i diabelnie inteligentny. Umówiliśmy się na kolację. Wykąpałam się i nerwowo spoglądając na zegarek przygotowywałam się na spotkanie. Nie wiem na co liczyłam. Na przelotny romans? Na przygodę na jedną noc? W każdym razie pragnęłam tego. Pociągała mnie ta niepewność. Poszłam. Wychodząc z pokoju natknęłam się na Dawida. Czekał pod moimi drzwiami z bukietem herbacianych róż. Był taki inny niż wcześniej, na szlaku. Jeszcze bardziej męski. Zbliżył się, aby pocałować mnie w policzek. Mój zmysł węchu zarejestrował zapach jego perfum oraz rozgrzanego ciała. Moje hormony zaczęły buzować. I nie tylko moje...
- Może zrezygnujemy jednak z tej kolacji na rzecz nieco przyjemniejszych doznań? - zapytał cicho.
- Już się martwiłam, że nigdy tego nie zaproponujesz. - uśmiechnęłam się uwodzicielsko.
Obróciłam się na pięcie, Dawid złapał mnie w pasie. Gdy tylko zamknęły się za nami drzwi, obudziła się w nas burza pożądania. Chłonęliśmy siebie wszystkimi zmysłami. Nasze ręce błądziły po zakamarkach ciał, odkrywając się wzajemnie. Jego usta spijały chciwie żar z mych piersi. To były najbardziej namiętne chwile w moim życiu. Te chwile odmieniły cały mój świat i obróciło go o 180 stopni. Dzisiaj jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, mamy dwójkę dzieci i z sentymentem wracamy w Góry Stołowe. Może kiedyś opowiemy dzieciom jak się poznaliśmy. Chociaż.....może bez pewnych szczegółów.
|
|
Komentarzy:
1
|
|
Świeć Panie nad Ich duszami [*]
2010-04-10
|

|
|
Komentarzy:
0
|
|
W tym cudownym dniu najszczersze życzenia prosto z serduszka dla mojego G.
2010-03-13
|
Życzenia
Żyj tak, jakby dziś miał nastąpić koniec świata,
Żyj tak, jakbyś dziś ostatni raz miał zobaczyć brata.
Żyj tak, abyś niczego w życiu nie żałował,
Żyj tak, aby świat w kolorowych barwach i się malował.
Niech życie będzie Ci lekkie i przyjemne
Lecz nie za bardzo, bo byłby denne.
Niech życie oszczędza Ci trosk i przykrości,
A na urodzinach miej wielu gości.
Baluj i śmiej się gdy przyjdzie ochota,
Na koncie miej dużo pieniędzy i złota.
Niech uśmiech nie schodzi z Twojej twarzy
I niech się spełni to o czym tylko marzysz!
|
|
Komentarzy:
3
|
|
Nieco optymizmu w tym brutalnym świecie...
2010-01-21
|
Gołąbek
Przystanął na parapecie gołąbek mały.
Zmęczony, słaby, piersi mu drżały.
Spoglądał przez szybe nieśmiało do domu,
Gruhał cichutko nie wadząc nikomu.
Szukał azylu, spokoju, pomocy,
Zmierzch zapowiadał już nadejście nocy.
Ptak bezsilny, wyczerpany
Swiatłem księżyca skąpany
Chciał wzbic się do góry,
Poszybować niczym chmury.
Lecz wznieść się nie dał rady
I zaliczył sromotny upadek.
A pomógł mu człowiek bezdomny,
Bo tylko on okazał się w pełni przytomny.
Dzielił się okruchami,
Rozmawiał z nim całymi dniami.
Zdobył jego przyjaźń, zaufanie
I codziennie wsłuchuje się w jego gruhanie.
|
|
Komentarzy:
11
|
|
Napisany przed chwilką. Pod wpływem chwili...
2009-12-29
|
Wypalona
Snuje się od okna do okna, od ściany do ściany...
Głowa pełna myśli, umysł zdeterminowany.
Przepełniona myślami tak sprzecznymi
Otoczona pomysłami jakże idiotycznymi...
Czy coś się w niej wypaliło?
Czy coś jej serce, duszę zmieniło?
Czy odezwał się rozsądek?
Domaga się teraz o porządek?
Nagle zaginęła fascynacja początkowa,
Każda czynność stała się rutynowa.
Brakuje jej werwy, iskry, działania.
Pozostały powtarzane ciągle te same zdania.
Czy tak zawsze być musi?
Czy jej ta rutyna nie udusi?
Czy konieczne są jakieś zmiany?
Czy ona potrzebuje odmiany?
A może to tylko jej fanaberie?
Nie zna życia i popada w histerie?
A może trzeba brać życie jakim jest?
I cieszyć się nim aż po jego kres?
A rutyna pozostanie w jej życiu.
I będzie płakać, lecz tylko w ukryciu.
Udawać będzie, że wszystko jest w porządku,
A swoje rozterki ukryje w jakimś duszy zakątku...
Bo po co utrudniać życie sobie?
Przy okazji wyrządzać krzywdę bliskiej osobie...
Łatwiej jest problemy ignorować,
Żyć dalej i je dla siebie zachować... |
|
Komentarzy:
4
|
|
A oto najnowszy mój wytwór, jeszcze cieplutki.
2009-11-19
|
Pogarda
Patrzysz na mnie z góry
Drwiącym, szyderczym wzrokiem.
Nosem prawie trącasz chmury,
Idąc przed siebie prężnym krokiem.
Rzucasz kilka mądrych słów
W powietrze przepełnione niechęcią.
Chcesz by wszyscy zrzucali czapki z głów
Pomijając przyglądanie się twym potknięciom.
To ty chcesz stanowić o ideałach
Utwierdzasz się w przekonaniu o swej unikalności
Wyczekując portretu na banknotach o najwyższych nominałach
Oczekujesz od ludzi ich usłużności.
Lecz otwórz szeroko swoje piękne oczy
Pomyśl o swym stosunku do bliźniego.
Nie obudź się kiedyś z krzykiem w nocy,
Nie przychodź płakać do rękawa mego.
Bo ja przykład wezmę z ciebie
Wytknę błędy, kopnę, trącę.
Nie pomogę ci w potrzebie
Mając świadomość tego, że błądzę.
Może wtedy to zrozumiesz,
Że równy jest każdy każdemu.
Wierzę, że i ty szanować umiesz
A także pomóc potrafisz biednemu. |
|
Komentarzy:
7
|
|
2009-06-18
|
Stary zegar
Stary zegar stojący w przedpokoju samotnie
Świadkiem był różnych sytuacji wielokrotnie.
Rodzinne tragedie obserwował po cichutku
Jak również różne uczucia rodzące się powolutku.
Kolejnym pokoleniom czas odmierzał
Co godzinę dzwon jego uderzał
Podczas spotkań, zjazdów rodzinnych,
Uroczystych obiadów, kolacji wigilijnych.
Poznał sytuacji, tajemnic bardzo wiele
Odbywających się na co dzień i w niedziele.
Zaprzyjaźnił się, zżył z domownikami;
Z młodymi, w kwiecie wieku i starcami.
Przyzwyczaił się do domu w którym stał wiele lat
Był niczym ogromny, zdobiący go kwiat.
Do czasu, aż stwierdzono, iż jest bezużytecznym gratem
Musiał przywitać się z nowym domem - antykwariatem.
Tam nie był jedynym zegarem,
Stał się tylko dla właściciela ciężarem.
Okazał się jednym z wielu sprzętów,
Nie budził zainteresowania wśród klientów.
Lecz w końcu starsi państwo się zjawili
Starym zegarem bardzo się zachwycili,
Bez żadnego wahania zegar zakupili
I w swoim przedpokoju go postawili.
Teraz znów spokojny żywot wiedzie,
Jego dzwon bije przy śniadaniu, kolacji, obiedzie.
Obserwuje cicho spokojne rodzinne życie,
O podobnym spokoju dla siebie marzy skrycie. |
|
Komentarzy:
10
|
|
2009-06-07
|
***
Bariera na drodze
Wróży komplikacje.
Błysk w Twym oku
Oznacza pomysł.
Skazany na niepowodzenie
Pozbawiony szans.
Nie pytasz dlaczego.
Nie musisz. |
|
Komentarzy:
5
|
|
Dla mojego ukochanego i jedynego :*
2009-06-05
|
Tylko dla Ciebie
Co tylko mogę, to wszystko Ci dam,
Trwać będę przy Tobie, jak i teraz trwam.
Postaram się pomóc w każdej potrzebie,
Sprawię, byś czuł się zawsze jak w niebie.
Łzy otrę z Twej smutnej twarzy,
Pomogę Ci spełnić co tylko wymarzysz.
Dywan kwiatów przed Tobą rozwinę,
Dla Ciebie ocean wpław sama przepłynę.
Chcę byś był szczęśliwy u mego boku
Dlatego zawsze dotrzymam Ci kroku.
Będę starannie pielęgnować naszą miłość,
Aby nie osłabła łącząca nas zażyłość.
Wiem, że już zawsze razem będziemy
I że się razem pięknie zestarzejemy.
Dziękuję Ci za spędzone razem chwile
Zarówno smutne jak i spędzone mile.
Dziękuję Ci za to piękne uczucie,
Do dziś czuję serca mego kłucie
Kiedy pierwszy raz Kocham powiedziałeś
Oraz kiedy pierwszym pocałunkiem mnie obdarowałeś.
Dziękuję, że jesteś... |
|
Komentarzy:
1
|
|
A tego ze szczerego serca życzę Wam wszystkim...
2009-03-02
|
Zakochani
Ślepo w jej oczy wpatrzony
Muskał jej delikatną dłoń zauroczony.
Z każdym dotykiem serce jej drżało,
Biło coraz szybciej, jakby uciec chciało.
Byli młodzi, żwawi, piękni,
We włosach mieli wiatr, na ustach piosenki.
Zakochani w sobie, pełni miłości,
Nie znali bólu, smutku, zazdrości.
Życie płynęło, przeszli razem świat cały,
Choć czas leciał, ich uczucia nie mijały.
Choć uroda przeminęła,odpłynęła w siną dal,
To ich miłość to przetrwała, zahartowała się z czasem jak stal... |
|
Komentarzy:
12
|
|
2009-02-18
|
Kochać
Kochać - jak to banalnie brzmi,
ale Ty mi obiecaj,
Że nie wyrzucisz mnie za drzwi,
kiedy będzie nam ciężko...
Kochać - proste słowo,
a potrafi sprawić,
że ktoś odżywa na nowo,
choć życie swe dawno przekreślił...
Kochać - każdy tego chce,
to najlepsze pocieszenie,
kiedy smutno jest i źle,
kiedy ogarnia przygnębienie...
Kochać - nie każdy umie,
nieświadomie raniąc,
niczego nie rozumie
choćby bardzo tego chciał...
Kochać - to trudna sztuka,
A prawdziwego uczucia nikt nie oszuka. |
|
Komentarzy:
5
|
|
2009-02-04
|
Tęsknota
Zobaczyć Cię
Chociaż z daleka...
Poczuć Twój zapach
Chociaż zmącony...
Dotknąć Cię
Chociaż przelotnie...
Ujrzeć Twój uśmiech
Chociaż przygaszony...
Spojrzeć Ci w oczy
Chociaż raz...
Pogodzić się
Z porażką.
Przyjąć ją
Pokornie
Bez sprzeciwów.
Bo i po co?
Pozwolić na
Usychanie...
Tęsknotę. |
|
Komentarzy:
7
|
|
2009-01-30
|
Burza
Obróciła jego życie do góry nogami
Nie wiedział co zrobić ze swymi myślami
Niczym wicher przemknęła
I szczelnie drzwi za sobą zamknęła.
Jej spontanizm, uśmiech, czar
Wywołał w sercu jego żar.
A ona ugasiła go już w zarodku
Chociaż ona też płonęła w środku.
Bo życie jest jak pogoda, niebo i burza;
Dziś jest pogodnie, jutro znów się zachmurza.
To nie serce kieruje człowieka życiem,
tylko życie manipuluje sercem. |
|
Komentarzy:
3
|
|
2009-01-28
|
Pomoc
Czasami tak niezbędna,
Jak biała laska
Ślepemu...
Lecz udzielana tylko
Wybranym...
Pomocna dłoń zastyga w bezruchu
Oddala się,
Znika we mgle
Rozmyła się...
Pomoc odeszła
Wybrała inny cel
Może ważniejszy...
Jesteś niewart pomocy
Cierp!
Zgiń!
Nie ufaj ludziom!
Nie licz na pomoc!
Jesteś sam... |
|
Komentarzy:
3
|
|
2009-01-27
|
Magnes
Działasz na mnie
Przyciągająco
Jesteśmy jak dwa bieguny
Magnesu
Lecz ktoś nas odwrócił
Oboje
Zrządzenie losu
Przykre...
Odpychamy się
Coraz dalej...
Oddalamy się
Coraz bardziej...
Czy kiedyś przeznaczenie
Odwróci się???
Połączy nas?
Nie...
Jesteśmy zbyt daleko
Siebie...
Ty znalazłeś inny
Biegun. |
|
Komentarzy:
7
|
|
2009-01-26
|
Naiwność
Jak mogłaś w to uwierzyć?
Jak zaufać mu mogłaś?
Swe serce jemu powierzyć.
Wzrokiem za nim wiodłaś.
To były tylko puste słowa.
Przygoda jakich wiele.
Zaszumiało wam w głowach.
Mowił do ciebie-"Mój Aniele".
Lecz zapomniał prędko.
Wymazał z pamięci.
Na inną ofiarę zarzucił wędką.
Szkoda twych dobrych chęci...
|
|
Komentarzy:
6
|
|
2009-01-25
|
Słońce
Ognista gwiazda spoglądająca na nas codziennie
Poraża nas swym cudownym blaskiem niezmiennie.
Chcielibyśmy jej dotknąć, dosięgnąć, zdjąć z nieboskłonu.
Lecz ona jest nieosiągalna, nie pozwala się ujarzmić nikomu.
Chce pozostać samotna, lecz jednocześnie wszystkim włada.
To ona cały porządek we wszechświecie układa.
Moc niezwykłą posiada w sobie ogromna ta gwiazda,
Spojrzeć na nią chcą ludzie we wszystkich miastach,
A nie jest to nikomu dane, na tym moc jego polega;
Kto spojrzy na Słońce, czarom wielkim ulega.
Kto widział Słońce w całej jego krasie,
Zostanie stracony - każdy w swoim czasie...
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2009-01-24
|
Zdrada
Opuszczenie niewoli
Niezależność
Po latach
Ubezwłasnowolnienia;
Wolność
Na przekór
Słodycz wygranej
Tryumf;
Przysięga...
Marna historia...
Przezwyciężenie
Samego siebie
Pokonanie słabości
lub
Niemoc |
|
Komentarzy:
4
|
|
2009-01-23
|
Iskierka
Nadzieja chwilowa
Ulotna niczym słowa
Iskra zgaszona
Prawdą ujarzmiona
Aczkolwiek chwilę lśniła
I swym blaskiem raziła
Lecz została wypalona,
Przez wszystkich porzucona...
Samotna iskierka
Na Ciebie zerka
A Ty jej nie widziałeś,
Lub tylko udawałeś.
Zraniłeś brutalnie jej serce,
Więc iskierka gaśnie w męce... |
|
Komentarzy:
7
|
|
2009-01-22
|
Iluzja
Czar pryska, ujawnia się prawda
Magia ulotna przestaje być magiczną
Żal opuszczać świat marzeń
Smutno jest powracać do rzeczywistości
Łatwiej żyć w słodkim kłamstwie
Prawda jest nieistotna, to błachostka
Wygodniej jest się oszukiwać
Nie dopuszczać do łez rozpaczy
Lecz ileż można żyć pogrążonym w iluzji???
Wystarczająco długo
Aby zatracić osobowość
Zagubić siebie
Oszaleć
Z rozpaczy... |
|
Komentarzy:
5
|
|
2009-01-21
|
Potrzeba
Potrzebuję Twej pomocy
Lecz nie śmiem Cię o nią prosić.
Potrzebuję Twego wzroku
Lecz nie potrafię spojrzeć Ci w oczy.
Potrzebuję Twych słów
Lecz nie umiem wydobyć dźwięku z ust.
Potrzebuję Twego dotyku
Lecz oddalam się od Ciebie.
Potrzebuję Twego widoku
Lecz sama przybieram maskę.
Potrzebuję Twej obecności
Lecz jestem jakby nieobecna...
Potrzebuję Ciebie
Aby móc żyć...
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2009-01-20
|
Aborcja
Życie pozwoliło na upadek
Miłości, która nie miała szans
Aby się zrodzić.
Stłumiona u zarodka
NIe wydała owocu.
Została zasuszona.
Nie dano jej rozkwitnąć
Całym swym pięknem.
NIe miał kto o nią dbać.
Zginęła niezrodzona-
Dokonano aborcji.
Nieludzki ból-
Ludzkie uczucie.
|
|
Komentarzy:
5
|
|
Proszę nie utożsamiać mnie z podmiotem lirycznym. To jedynie fikcja literacka...
2009-01-19
|
Chęć
Chciałabym być Twym przyjacielem,
Pomagać Ci w każdej potrzebie...
Chciałabym być Twym nauczycilem,
Opowiadać Ci jak jest w niebie...
Lecz nie mogę pokonać przeszkody,
Dzielącej nas ogromnej bariery...
Wszyscy kładą mi pod nogi kłody,
Muszę pokonać śmierci mury...
Życiem zwykle kierują priorytety,
A moje są nieosiągalne...
Gdzie się zgubiły me autorytety?!
Pierzchnęły zbyt mało realne...
Pozostała Twoja postać...
Jakże oddalona...
Lecz tak musi pozostać... |
|
Komentarzy:
1
|